Dodatek. Drzewa genealogiczne. Sześć warstw jednej rodziny. Przez dwanaście odcinków opowiadaliśmy tę historię po kolei: wieś po wsi, dokument po dokumencie. Teraz spróbujmy zobaczyć ją naraz. W tym odcinku nie ma nowych źródeł — jest porządek. Sześć diagramów, które układają wszystko, co wiemy, w jedną całość. I jedna ważna zasada na początek: to nie jest jedno drzewo. To sześć warstw, każda z innego zespołu źródeł i każda z innym stopniem pewności. Tam, gdzie dokument mówi wprost „syn”, rysujemy linię ciągłą. Tam, gdzie mamy tylko następstwo posiadania wsi albo domysł badacza — linię przerywaną. Warstwa zerowa. Lata 1439 do 1635. To najstarsza część, sprzed epoki nazwisk, i uczciwie trzeba powiedzieć: to nie drzewo krwi, lecz łańcuch posiadaczy dwóch sąsiednich wsi, oddalonych od siebie o siedemnaście kilometrów. Po jednej stronie Wnuczkowce: Jan Fiol z zastawem z 1439 roku, Łazarz Radewycz z konfirmacją z 1505, potem synowie Onaczki i synowie Hryćka — Radziejowscy — w 1557. Po drugiej stronie Kumanówka, przemianowana na Radułowce, a w końcu na Serbinowce: Radul Serbin, kozak zamkowy z 1565 roku; pięciu braci Seretków zwanych Serbinami z 1591; synowie Milasa i bratankowie z 1613; i wreszcie trzej zmarli z 1620 roku — Milas, Miron i Hriniec — przy których nazwisko Serbinowski pojawia się w kancelarii królewskiej po raz pierwszy. Na samym dole, na zielono, człowiek żywy: Jakub Serbinowski, „Nobilis”, z 1635 roku. Gdzie są tu hipotezy? Ojcowie Onaczko i Hryćko istnieją tylko w patronimikach synów. Związek między Wnuczkowcami a Serbinowcami to na razie sąsiedztwo. A Jakub z 1635 roku pasuje na syna lub wnuka któregoś ze zmarłych — ale akt nie mówi, czyim był synem. Jedna hipoteza z tej warstwy została w tym roku zamknięta: Rajtko z Pokutyniec, o którym myślano, że może być przodkiem, okazał się według Hruszewskiego protoplastą Morozowskich. Zniknął z diagramu. Warstwa druga nazywa się Pomost. Bo między ostatnimi aktami Metryki Koronnej a pierwszym dokumentem, który Serbinowscy sami złożyli jako dowód — aktami z 1738 roku — jest sto lat prawie bez źródeł. Pomost ma trzy filary. Rok 1620: trzej zmarli. Rok 1635: Jakub „Nobilis” w Łysohorcach. I lata około 1640–1700: Jakub i Stefania z Klityńskich, protoplasta teczki legitymacyjnej, którego syn Jan wydaje córkę za mąż już w 1693 roku. Za ciągłością przemawia ta sama wieś, to samo nazwisko, tytuł szlachecki w 1635 roku i powtarzające się imiona: Hryń, Hriniec, Grzegorz. Przeciw — nic. Ale za — też tylko poszlaki. Żaden dokument nie podaje ojca Jakuba-patriarchy. Warstwa trzecia, Drzewo 1, jest inna niż wszystkie. To nie rekonstrukcja, tylko wierna kopia źródła: Karty 14 z teczki legitymacyjnej, rodowodu, który urzędnicy Deputacji sporządzili około 1849 roku. Dziewięć pozycji, od Jakuba-protoplasty po Fedora i jego dzieci. Z przekreśleniami — zaznaczyliśmy je przerywaną ramką. Przy pozycji trzeciej są dwa imiona: „Jakub” i przekreślone „Karol”. Ten sam kłopot wraca przy synach Antoniego. Tak wyglądał wywód w oczach urzędu. Warstwa czwarta, Drzewo 2, to ta sama linia, ale już z całą teczką i z nowymi ustaleniami z innych ksiąg. Jakub i Stefania. Jan i Zuzanna ze Słotwińskich. Jakub i Aleksandra z Kożuchowskich — akta 1738. Antoni, Józef i Anastazja. Paweł, Karol, Konstancja, Piotr archiwista z nieczytelną pieczęcią z 1802 roku. Fedor, urodzony w 1804. Jego synowie Dominik, Aleksander, Jan. I na dole czerwona ramka: ukaz Senatu Rządzącego z 21 marca 1858 roku, który uchylił szlachectwo. Zielone ramki to październik 2026: córka Antoniego zamężna za Biskupskim, Wiktoria z Serbinowskich, żona Piotra Gruszczyńskiego, i jej córka Maryanna, urodzona około 1784 roku. Dlaczego to ważne? Bo Gruszczyński był opiekunem sierot po Antonim, a Paweł miał za żonę Maryannę z Gruszczyńskich. Czy to ta sama Maryanna? Czy Wiktoria była siostrą Antoniego? Znaki zapytania. Na liniach kropkowanych. Warstwa piąta, Drzewo 3, to gałąź kijowska: Iwan Karłowicz, jego synowie Antoni i Karol, wnukowie Piotr ze Szpyndówki i Bazyli z Pohybłaków. Z gałęzią podolską łączy ją jedno zdanie z zeznania Fedora z 1833 roku: on i Piotr to „bracia stryjeczni”. Nic więcej. Dlatego linia jest kropkowana. I warstwa szósta, Drzewo 4 — linia sądowa latyczowska. Pokazuje, jak jedna pełna kopia dokumentu potrafi uporządkować rodowód. Akty z lat 1786 i 1787 umieszczały parę Jan i Zuzanna na różnej głębokości — stąd dwie konkurencyjne wersje drzewa, A i B. Pełny tekst akt grodzkich z 1738 roku rozstrzygnął: Jakub jest tam nazwany wprost synem Jana i Zuzanny oraz wnukiem Jakuba i Klitińskiej. Przy okazji ujawnił braci Jakuba: Józefa, Aleksandra i Karola. Wersja A została na diagramie — w ramkach przerywanych, bo nie jest obalona, tylko niepotwierdzona. Na koniec siedem pytań, które łączą wszystkie warstwy. Czy Jakub z 1635 roku to patriarcha Jakub? Czy Wiktoria była siostrą Antoniego, a Maryanna — żoną Pawła? Jak miała na imię córka Antoniego, żona Biskupskiego? Jaki herb nosi pieczęć Piotra z 1802 roku — czy Dołęgę, jak w opisie z 1797? Czy Aleksander z akt latyczowskich to ten sam Aleksander, co w aktach 1738? Czy Józef syn Jana to Józef Skarbnik możyrski? I gdzie chrzczono dzieci Antoniego i Józefa? Na każde z nich odpowiedź leży w jakimś archiwum. Sześć diagramów mówi, gdzie szukać.