Serbinowscy — historia rodu · artykuł 7 z 12

Kijów, lipiec 1842. Komisja Centralna kwestionuje

Jak jedno oświadczenie kuzyna wystarczyło Zgromadzeniu w 1833 r. — i dlaczego nie wystarczyło Komisji

Okres: 1842 · Główne źródła: CDIAK, f. 481, op. 1, spr. 143 i 218 (k. 585–588)

Po powstaniu listopadowym władze rosyjskie przestały ufać gubernialnym zgromadzeniom szlacheckim. W Kijowie powołano Centralną Komisję Rewizyjną, która miała sprawdzić decyzje zgromadzeń trzech guberni — kijowskiej, podolskiej i wołyńskiej. 27 lipca 1842 r. przyszła kolej na Serbinowskich. Komisja przeczytała ten sam zestaw dokumentów, który czterdzieści lat wcześniej wystarczył do wpisu do Księgi — i uznała, że nie dowodzi on tego, co powinien.

Kogo dotyczyła sprawa

Nagłówek uchwały wylicza wszystkich „mieszkańców powiatu lityńskiego, wsi Radziejowiec”: Pawła z synami Fiodorem (Teodorem) i Janem, synów Antoniego; Piotra, syna Józefa, wnuka Jakuba; oraz „Piotra i Wasyla, synów Karola, wnuków Iwana, prawnuków Karola, praprawnuków Iwana a prapraprawnuków Jakuba” — wszystkich uznanych w szlachectwie postanowieniami Zgromadzenia z 15 grudnia 1802 r. oraz 4 lutego i 29 października 1833 r. i wpisanych do 6. części Księgi Rodowodowej. Ta jedna fraza o Piotrze i Wasylu to najpełniejszy zapis filiacji gałęzi kijowskiej: Jakub → Iwan → Karol → Iwan → Karol → Piotr i Wasyl (artykuł 9).

Uchwała Komisji Centralnej, k. 585
CDIAK (Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy w Kijowie), f. 481, op. 1, spr. 218, k. 585. Początek uchwały Centralnej Komisji Rewizyjnej z 27 lipca 1842 r. w sprawie Serbinowskich z Radziejowiec — formularz drukowany z wpisem ręcznym.

Co Komisja miała na stole

Wykaz dowodów zajmuje dwie karty i jest w gruncie rzeczy streszczeniem artykułów 4–6: wypis przywileju Augusta II z 1703 r. dla Romana Iwaszkowskiego z potwierdzeniem dawnego nadania „Mironowi, Jakubowi i Mikołajowi Serbinowskim”; decyzja sądu grodzkiego latyczowskiego z 1738 r. z powództwa Jakuba przeciw Iwaszkowskim; protest Antoniego przeciw bratu Józefowi (1766); protest Józefa przeciw Necewiczom (1786); manifest Pawła przeciw opiekunowi Gruszczyńskiemu (1797); protest Józefa przeciw Orłowskiemu (1789); decyzja Komisji Rzeczypospolitej z 1776 r. uznająca Antoniego i Józefa za dziedziców; protest Jana i Karola, synów Serbinowskich, przeciw ich ojcu Aleksandrowi o zawładnięcie należną im częścią majątku (1789 — odczyt niepewny, postać Aleksandra jako ojca tej linii wymaga potwierdzenia); metryki chrztu Piotra (1810) i Wasyla (1816); wypis z rewizji 1811 r. z powiatu taraszczańskiego; i wreszcie — „wypis uznania złożonego w 1833 r. przez Fiodora Pawłowicza Serbinowskiego, że Piotr i Wasyl, synowie Karola, od tego samego z nim przodka pochodzą”.

Werdykt

„Chociaż powierzchownie ze wszystkiego wydaje się — pisze Komisja — że Paweł z synami… oraz Piotr, syn Józefa, przyjęli za swego praojca Serbinowskiego, a Antoni i Józef aktami z 1776 r. zostali uznani za dziedziców majątku”, to „pochodzenie proszących od wyżej wymienionych osób nie jest udowodnione prawnymi dokumentami”. Co do Piotra i Wasyla, synów Karola, Komisja znalazła „za jedyną podstawę samo tylko oświadczenie Fiodora Pawłowicza” — i na mocy ukazu z 4 stycznia 1840 r. postanowiła wykluczyć ich z Księgi Rodowodowej, nakazując Podolskiemu Rządowi Gubernialnemu zażądać od nich zwrotu dokumentów szlacheckich i rozważyć wpisanie ich jako mieszczan lub jednodworców. Sprawę pozostałych — Pawła z synami i Piotra, syna Józefa — przekazano do rozpatrzenia Tymczasowej Obecności Senatu Rządzącego. Uchwałę odczytano 27 sierpnia; pod nią podpisy: przewodniczący Szwejko, Walewski (p.o. sekretarza), starszy stołonaczelnik Beczkiewicz.

Uchwała Komisji Centralnej, k. 587
CDIAK, f. 481, op. 1, spr. 218, k. 587. Rozstrzygnięcie: wykluczenie Piotra i Wasyla, synów Karola, z Księgi Rodowodowej; sprawa pozostałych Serbinowskich skierowana do Senatu.

Dlaczego to ważne

Uchwała z 1842 r. jest pierwszym pęknięciem w sprawie, która od 1802 r. wyglądała na wygraną. Komisja nie twierdziła, że Serbinowscy nie są szlachtą — twierdziła, że nie potrafią tego udowodnić na papierze: żaden akt nie łączy kolejnych pokoleń metrykami, a „posiadanie dóbr z poddanymi” jest poświadczone tylko pośrednio. Ten sam zarzut, słowo w słowo, powtórzy Senat szesnaście lat później (artykuł 8). W rewizji z 1854 r. Serbinowscy z gałęzi kijowskiej figurują już wśród jednodworców (artykuł 9).

Źródła

🎧 Podcast — odcinek 7: Jak brak metryk odebrał Serbinowskim szlachectwo

Pobierz MP3 Tekst odcinka Kanał RSS podcastu

Scenariusz odcinka podcastu (tekst)

Odcinek 7. Kijów, lipiec 1842. Komisja Centralna kwestionuje.

Po powstaniu listopadowym Petersburg przestał ufać szlachcie z ziem zabranych — a wraz z nią gubernialnym zgromadzeniom, które tę szlachtę wpisywały do ksiąg. Uznano, że zgromadzenia były zbyt hojne. W Kijowie powołano więc Centralną Komisję Rewizyjną, która miała sprawdzić decyzje zgromadzeń trzech guberni: kijowskiej, podolskiej i wołyńskiej. Sprawa po sprawie, rodzina po rodzinie. 27 lipca 1842 roku przyszła kolej na Serbinowskich.

Dokument, który zachował się w kijowskim archiwum w dwóch kompletach fotografii, to cztery gęsto zapisane karty księgi protokołów. Formularz drukowany, wpis ręczny, skróty kancelaryjne — miejscami trudne do odczytania. Ale sens jest jasny.

Najpierw nagłówek, który wylicza, o kogo chodzi. „Mieszkańcy powiatu lityńskiego, wsi Radziejowiec”: Paweł z synami Fiodorem i Janem, synowie Antoniego; Piotr, syn Józefa, wnuk Jakuba; oraz — i tu komisja zapisała coś, co dla genealogii jest bezcenne — „Piotr i Wasyl, synowie Karola, wnukowie Iwana, prawnukowie Karola, praprawnukowie Iwana, a prapraprawnukowie Jakuba”. Jedna fraza, sześć pokoleń. To najpełniejszy zapis filiacji gałęzi kijowskiej, jaki istnieje: Jakub, Iwan, Karol, Iwan, Karol, i wreszcie Piotr i Wasyl. Wszystkich tych ludzi Zgromadzenie Podolskie uznało w szlachectwie postanowieniami z grudnia 1802 i z 1833 roku i wpisało do szóstej części księgi rodowodowej.

Potem wykaz dowodów. Komisja miała przed sobą dokładnie to, co słyszeliśmy w poprzednich odcinkach — i warto to usłyszeć w ich kolejności, bo tak widział sprawę urzędnik. Wypis przywileju Augusta II z 1703 roku dla Romana Iwaszkowskiego, z potwierdzeniem dawnego nadania „Mironowi, Jakubowi i Mikołajowi Serbinowskim”. Decyzja sądu grodzkiego latyczowskiego z 1738 roku, z powództwa Jakuba Serbinowskiego przeciw Iwaszkowskim o prawa do Serbinowiec. Protest Antoniego przeciw bratu Józefowi z 1766 roku. Protest Józefa przeciw Necewiczom z 1786. Manifest Pawła, syna Antoniego, przeciw opiekunowi Gruszczyńskiemu z 1797. Protest Józefa przeciw Orłowskiemu z 1789. Decyzja Komisji Rzeczypospolitej z 1776 roku, uznająca Antoniego i Józefa za dziedziców. Dalej dowody gałęzi kijowskiej: metryki chrztu Piotra z 1810 roku i Wasyla z 1816, wypis z rewizji 1811 roku ze wsi Czernina w powiecie taraszczańskim. I na końcu — „wypis uznania złożonego w 1833 roku przez Fiodora Pawłowicza Serbinowskiego, że Piotr i Wasyl, synowie Karola, od tego samego z nim przodka pochodzą”.

A teraz werdykt. Komisja pisze: „Chociaż powierzchownie ze wszystkiego wydaje się, że Paweł z synami oraz Piotr, syn Józefa, przyjęli za swego praojca Serbinowskiego, a Antoni i Józef aktami z 1776 roku zostali uznani za dziedziców majątku” — to jednak „pochodzenie proszących od wyżej wymienionych osób nie jest udowodnione prawnymi dokumentami”. Innymi słowy: wiemy, że w 1776 roku żyli Antoni i Józef, dziedzice Serbinowiec. Wiemy, że w 1802 roku żyli Paweł, Jan i Piotr, którzy nazywają ich ojcami. Ale gdzie metryki? Gdzie dokument, który łączy jedno pokolenie z drugim?

Co do Piotra i Wasyla z Kijowszczyzny, Komisja była jeszcze surowsza. Jedyną podstawą ich wpisu było — jak stwierdziła — „samo tylko oświadczenie Fiodora Pawłowicza”, że pochodzą od wspólnego przodka. Oświadczenie kuzyna to nie dowód. Na mocy ukazu z 4 stycznia 1840 roku Komisja postanowiła wykluczyć Piotra i Wasyla z księgi rodowodowej, zawiadomić o tym Podolski Rząd Gubernialny, zażądać od nich zwrotu dokumentów szlacheckich i rozważyć wpisanie ich jako mieszczan albo jednodworców. Sprawę pozostałych — Pawła z synami i Piotra, syna Józefa — przekazano do rozpatrzenia Senatowi Rządzącemu. Uchwałę odczytano 27 sierpnia 1842 roku. Podpisali: przewodniczący Szwejko, pełniący obowiązki sekretarza Walewski, starszy stołonaczelnik Beczkiewicz.

Dlaczego ten dokument jest ważny? Bo to pierwsze pęknięcie w sprawie, która od czterdziestu lat wyglądała na wygraną. Komisja nie powiedziała, że Serbinowscy nie są szlachtą. Powiedziała, że nie potrafią tego udowodnić na papierze — że ich dokumenty mówią o ziemi, a nie o ludziach; o sporach, a nie o urodzeniach. Ten sam zarzut, prawie słowo w słowo, powtórzy Senat w Petersburgu szesnaście lat później.

I jeszcze jedno. W wykazie dowodów jest punkt, który otwiera nowy trop: protest z 1789 roku, złożony przez Jana i Karola, „synów Serbinowskich”, przeciw ich ojcu Aleksandrowi „o zawładnięcie należną im częścią majątku”. Odczyt jest niepewny. Ale jeśli się potwierdzi, Aleksander Serbinowski — znany dotąd tylko jako strona sporów z lat 1751 i 1786 — byłby ojcem Jana i Karola, a więc dziadkiem Piotra i Wasyla. To wymaga sprawdzenia na oryginale. Zapisujemy jako pytanie.

Rodzina z Radziejowiec nie przyjęła tej decyzji za ostateczną. Przez następne piętnaście lat Teodor będzie pisał, podpisywał podpiski, stawiał się przed sądem ziemskim i marszałkiem. W następnym odcinku zobaczymy, dokąd go to zaprowadziło: do Senatu Rządzącego w Petersburgu, do urzędnika nazwiskiem Malewski i do ukazu z 21 marca 1858 roku.