„Odległość miejsca, z którego przodkowie nasi wyszli, i stan biedny… nie dozwala nam dowodzić”
Nie wszyscy Serbinowscy zostali na Podolu. W połowie XVIII w. jedna gałąź osiadła w powiecie wasylkowskim guberni kijowskiej — na pograniczu dóbr Branickich — i tam, w cerkwiach Potyjówki i Bohatyrki, chrzciła dzieci. W 1797 i 1802 r. trzej bracia stanęli do wywodu w powiatach machnowskim i skwirskim z tym, co mieli: czterema metrykami i prośbą, by sąd „na onych poprzestać raczył”. Z tej gałęzi pochodzi jedyny opis herbu rodu.
Teczka DAKO 782-1-10577 liczy jedenaście kart; sfotografowano osiem. Jej sercem jest spis dowodów, które Jan Serbinowski złożył w 1802 r. Kijowskiemu Zgromadzeniu Szlacheckiemu: metryka ślubu „Ur. Karola Serbinowskiego” z 25 kwietnia 1745 r. z ksiąg wsi Potyjówki — „ja ustanawiam Ojca mego”; jego sepultura z 1775 r. — „ustanawiam, że Ojciec mój w stanie szlacheckim zmarł”; metryka chrztu Pawła z 15 stycznia 1759 r.; metryka chrztu Jana z 21 czerwca 1751 r. z cerkwi w Bohatyrcu — oraz Marcina z tych samych ksiąg: „temi wywodzę, że Paweł, Jan i Marcin Serbinowscy bracia rodzeni między sobą”.

Zakończenie prośby mówi więcej o położeniu rodziny niż wszystkie metryki razem: „Odległości miejsca, z którego kraju przodkowie nasi wyszli, i stan biedny, w którym teraz zostajemy, nie dozwala nam autentycznemi… dowodstwo swej rodowitości dowodzić, lecz jakie tylko mogliśmy, takowe składamy, prosząc najmiłościwiej Prześwietnego Zgromadzenia Kijowskiego, aby na onych poprzestać raczyło”. Podpis: Jan Serbinowski. Skąd przyszli, mówi wywód Pawła: „z województwa Podolskiego od kilku lat w ten kraj przenieśli się”.
Jan (ur. 1751), żonaty z Maryanną Wasilewską, mieszkał w 1802 r. w Rubczenkach z synami Antonim (20 lat) i Karolem (15) oraz córką Brygidą (10). Spisek familijny podpisał 17 grudnia 1802 r. marszałek powiatu skwirskiego Antoni Konopacki. W 1814 r. rodzina mieszkała już na chutorze Terpykina we wsi Czepożyńce: Jan miał 65 lat, synowie 33 i 24 — i te same liczby podaje rewizja z 1811 r. ze wsi Czernina w powiecie taraszczańskim, dołączona później do akt podolskich. Antoni, syn Jana, był w 1811 r. ekonomem u ziemianina Malinowskiego we wsi Wilnopole; jego młodszy brat Karol (ur. ok. 1787) jest ojcem Piotra (ur. 1810 w Szpyndówce) i Wasyla (ur. 1816), których w 1833 r. Teodor z Radziejowiec uznał za braci stryjecznych (artykuły 6–7).


Paweł (ur. 1759) — nie mylić z Pawłem synem Antoniego z Podola, oficerem — złożył wywód w 1797 r. w powiecie machnowskim: lat 36, żona Marianna, córka Żabińskiego, synowie Łukasz (15) i Antoni (1), córki Helena (8), Apolonia (6) i Franciszka (3), wieś Wojtowce, „Herb Podkowa, Krzyż y Strzała Darta” (artykuł 6). W grudniu 1803 r. był chrzestnym, a w lutym 1804 r. świadkiem ślubu w kaplicy w Wójtowcach, przed kapelanem Benedyktem Błędowskim — oba razy tytułowany Generosus. Rewizja z 1816 r. zastaje go tam nadal: lat 56, żona zapisana jako „Marta” (55 — wiek zgodny co do roku z Marianną z 1797 r.), córki Apolonia i Franciszka, syn Stefan (13, urodzony już po wywodzie) — i Łukasz, lat 29, przy którym w rubryce „ubyło” wpisano: „odszedł do ułanów w 1812 r.”


Marcin, najmłodszy, żonaty z Katarzyną, córką Grzegorza Osieckiego, dzieci nie miał; mieszkał „w powiecie Zwinogrodzkim, Dobrach JW Grafa Branickiego, we wsi Winogradzie”. Rewizja szlachty powiatu zwinogrodzkiego z 1795 r. pokazuje go wcześniej: „Martyn, syn Karola, Serbinowski, lat 30; żona Katarzyna, córka Hrycka, lat ok. 18; siostra jego Agata, córka Karola, lat 16” — jedyny ślad córki Karola.

2 kwietnia 1834 r. „szlachcic Piotr, syn Karola, Serbinowski, zamieszkały w powiecie zwinogrodzkim, w miasteczku Winograd” — tym samym, gdzie mieszkał bezdzietny Marcin — poprosił marszałka szlachty guberni kijowskiej o wpisanie siebie i braci do księgi rodowodowej, powołując się na stary komplet dowodów z 1802 r. Pismo, mocno wyblakłe, mówi o groźbie „zaliczenia w poczet jednodworców”. Kim był ten Piotr — czwartym synem Karola, urodzonym tuż przed śmiercią ojca w 1775 r., czy bratankiem noszącym patronimik po innym Karolu — dokumenty nie rozstrzygają.
Rewizja jednodworców powiatu skwirskiego z 10 lutego 1854 r. notuje w gminie morozowskiej rodzinę nr 9: „Franciszek, syn Stefana, Serbinowski — lat 23”. Badacz stawia hipotezę, że to wnuk Pawła przez Stefana z Wójtowiec (ur. ok. 1803) — chronologia i geografia pasują, ale potwierdzić to może dopiero rewizja z 1850 lub 1834 r. tej samej wsi. Stan „jednodworca” — do którego w latach 40. XIX w. przepisywano szlachtę czynszową niepotwierdzoną przez Heroldię — pokazuje, dokąd zaprowadziła tę gałąź procedura opisana w artykułach 7–8.

Karol z Potyjówki (ślub 1745, zm. 1775) i Karol, „ekonom szpyndowski”, ojciec Piotra (1810) i Wasyla (1816), to dziadek i wnuk: uchwała kijowska z 1842 r. nazywa Piotra i Wasyla „synami Karola, wnukami Iwana, prawnukami Karola, praprawnukami Iwana a prapraprawnukami Jakuba”. Czy „Iwan”, ojciec starszego Karola, to Jan z linii podolskiej (syn protoplasty Jakuba), a Karol z Potyjówki — Karol syn Jana wymieniony w akcie z 1738 r. (artykuł 4)? Chronologia na to pozwala, ale żaden dokument tego wprost nie mówi.
Odcinek 9. Gałąź kijowska. Karol i jego synowie: Jan, Paweł, Marcin.
Nie wszyscy Serbinowscy zostali na Podolu. W połowie XVIII wieku jedna gałąź osiadła dalej na wschód, w powiecie wasylkowskim guberni kijowskiej, w cieniu wielkich dóbr Branickich — i tam, w cerkwiach Potyjówki i Bohatyrki, chrzciła dzieci. O tej gałęzi wiemy z małej teczki w archiwum kijowskim, jedenastu kart, z których sfotografowano osiem, i z kilku rubryk w rewizjach podatkowych. To niewiele. Ale wystarczy, żeby zobaczyć trzech braci, ich siostrę, i ich los.
Sercem teczki jest spis dowodów, które w 1802 roku Jan Serbinowski złożył Kijowskiemu Zgromadzeniu Szlacheckiemu. Czytajmy go tak, jak on go ułożył. Punkt pierwszy: metryka ślubu „urodzonego Karola Serbinowskiego” z 25 kwietnia 1745 roku, z ksiąg wsi Potyjówki — „ja ustanawiam ojca mego”. Punkt drugi: sepultura, czyli metryka pogrzebu Karola z 1775 roku — „ustanawiam, że ojciec mój w stanie szlacheckim zmarł”. Punkt trzeci: metryka chrztu Pawła z 15 stycznia 1759 roku — „probuję, że Paweł jest synem Karola, a bratem moim rodzonym”. Punkt czwarty: metryka chrztu Jana, 21 czerwca 1751 roku, z cerkwi w Bohatyrcu — i w tych samych księgach metryka Marcina. „Temi wywodzę, że Paweł, Jan i Marcin Serbinowscy bracia rodzeni między sobą”.
A potem zakończenie, które mówi o położeniu tej rodziny więcej niż wszystkie metryki razem: „Odległość miejsca, z którego kraju przodkowie nasi wyszli, i stan biedny, w którym teraz zostajemy, nie dozwala nam autentycznemi dowodstwo swej rodowitości dowodzić, lecz jakie tylko mogliśmy, takowe składamy, prosząc najmiłościwiej Prześwietnego Zgromadzenia Kijowskiego, aby na onych poprzestać raczyło”. Podpisał: Jan Serbinowski. Skąd przyszli, mówi wywód jego brata: „z województwa podolskiego od kilku lat w ten kraj przenieśli się”.
Przyjrzyjmy się trzem braciom. Jan, urodzony w 1751 roku, żonaty z Marianną Wasilewską, mieszkał w 1802 roku w Rubczenkach z synami Antonim i Karolem i córką Brygidą. Jego spis podpisał marszałek powiatu skwirskiego. Dwanaście lat później rodzina mieszkała na chutorze Terpykina we wsi Czepożyńce — Jan miał sześćdziesiąt pięć lat, synowie trzydzieści trzy i dwadzieścia cztery. Antoni był w 1811 roku ekonomem, czyli zarządcą, u ziemianina Malinowskiego we wsi Wilnopole. A młodszy Karol, urodzony około 1787 roku, to ojciec Piotra i Wasyla — tych dwóch, których w 1833 roku Teodor z Radziejowiec uznał za braci stryjecznych, i których w 1842 roku komisja w Kijowie wykreśliła z księgi. Tak łączą się dwie teczki: podolska i kijowska.
Paweł, urodzony w 1759 roku — nie mylić z Pawłem synem Antoniego z Podola, oficerem — złożył wywód już w 1797 roku, w powiecie machnowskim. Lat trzydzieści sześć, żona Marianna, córka Żabińskiego, synowie Łukasz i Antoni, córki Helena, Apolonia i Franciszka, wieś Wojtowce. I ta rubryka, którą pamiętamy z szóstego odcinka: „Herb: Podkowa, Krzyż i Strzała Darta”. Dołęga. Paweł był człowiekiem znanym w okolicy — w grudniu 1803 roku trzymał do chrztu dziecko sąsiadów w kaplicy w Wójtowcach, w lutym 1804 świadkował na ślubie; w obu zapisach kapelan tytułuje go „Generosus”, urodzony. Rewizja z 1816 roku zastaje go tam nadal, w wieku pięćdziesięciu sześciu lat, z żoną, dwiema córkami i synem Stefanem, który urodził się już po wywodzie. I z jedną adnotacją, która jest jak błysk wielkiej historii w wiejskiej rubryce: przy Łukaszu, lat dwadzieścia dziewięć, w kolumnie „ubyło” urzędnik wpisał: „odszedł do ułanów w 1812 roku”.
Marcin, najmłodszy, ożenił się z Katarzyną, córką Grzegorza Osieckiego. Dzieci nie miał. Mieszkał „w powiecie zwinogrodzkim, dobrach jaśnie wielmożnego grafa Branickiego, we wsi Winogradzie”. Rewizja drobnej szlachty z 1795 roku pokazuje go jeszcze wcześniej: Marcin, syn Karola, lat trzydzieści; żona Katarzyna, córka Hrycka — to ten sam Grzegorz, zapisany po rusku; i siostra Agata, córka Karola, lat szesnaście. Agata to jedyny ślad córki Karola w całej dokumentacji.
W 1834 roku z Winogradu — tej samej wsi, w której mieszkał bezdzietny Marcin — pisze do marszałka guberni kijowskiej Piotr, syn Karola. Prosi o wpisanie siebie i braci do księgi rodowodowej, dołącza stary komplet dowodów z 1802 roku i skarży się na groźbę „zaliczenia w poczet jednodworców”. Pismo jest wyblakłe, w połowie nieczytelne. Kim był ten Piotr? Czwartym synem Karola, urodzonym tuż przed śmiercią ojca w 1775 roku? Bratankiem, noszącym patronimik po innym Karolu? Dokumenty nie mówią.
I ostatni ślad, z 1854 roku. Rewizja jednodworców powiatu skwirskiego notuje w gminie morozowskiej rodzinę numer dziewięć: „Franciszek, syn Stefana, Serbinowski, lat dwadzieścia trzy”. Badacz stawia hipotezę: to wnuk Pawła przez tego Stefana z Wójtowiec, który w 1816 roku miał trzynaście lat. Chronologia pasuje, geografia pasuje. Potwierdzić mogłaby to rewizja z 1850 roku tej samej wsi. Ale ważniejsze od pokrewieństwa jest słowo w nagłówku: jednodworcy. Stan, do którego w latach czterdziestych przepisywano szlachtę czynszową, której Heroldia nie potwierdziła. To jest to, czego bał się Piotr w 1834 roku. To jest to, co w 1842 roku orzekła komisja w Kijowie.
Na koniec jedna zagadka, która spina obie gałęzie. Uchwała kijowska z 1842 roku nazwała Piotra i Wasyla „synami Karola, wnukami Iwana, prawnukami Karola, praprawnukami Iwana, a prapraprawnukami Jakuba”. Karol z Potyjówki, ślub 1745, i Karol ekonom szpyndowski, ojciec Piotra, to więc dziadek i wnuk. A ojciec starszego Karola nazywał się Iwan — i był synem Jakuba. Czy ten Iwan to Jan z linii podolskiej, syn protoplasty? Czy Karol z Potyjówki to Karol, syn Jana, wymieniony w akcie z 1738 roku, o którym mówiliśmy w czwartym odcinku? Chronologia na to pozwala. Dokumentu, który by to powiedział wprost, nie ma. Zapisujemy jako pytanie — jedno z najważniejszych w całych badaniach.
W następnym odcinku: linia prosta. Od Fabiana, który w 1795 roku miał czterdzieści lat i rocznego syna, do Emilii — prababci autora tych badań.